Często próbujemy odnaleźć siebie w trudnych sytuacjach. Nie
zawsze się to jednak udaje. Czasem nasze życie ma w stosunku do nas inne plany
niż my sami. Nie można zdefiniować, czy to przypadek, czy przeznaczenie. Nie
wszyscy jednak potrafią poznać te plany w odpowiednim momencie. Niektórzy
zapętlają się w sieć kłamstw lub iluzji w nadziei, że znajdą rozwiązanie lub
zapomnienie od problemów. W swoim otoczeniu każdy z was ma pewnie taką osobę.
Taką która pod maską szczęścia i radości skrywa żal, smutek czy nienawiść do
świata i najbliższych. Taką która ma problemy ze sobą, lub problemy w domu. Taką
która przeżyła za dużo by cieszyć się pełnią życia. Wtedy próbujecie taką osobę
pocieszyć i jej pomóc. Ta osoba może jednak tego nie chce. Może uważa, że da
radę uporać się ze wszystkim samej lub nie chce być zdana na czyjąś łaskę.
Poznajcie historie dwóch ludzi którzy z tym walczyli. Nie do końca im się to
udawało. Ona udawała szczęśliwą żeby sprawiać wrażenie normalnej.On był bardzo zamknięty w sobie.
Praca pochłonęła cały jego czas. Zalewał swoje smutki alkoholem. Był samotny.
Spotkali się w sumie przez przypadek.Co może z tego wyniknąć? Zobaczcie
sami..
~~~~~~~~~~******~~~~~~~~~~~
Witam was w prologu mojego bloga ,,Dramione - Vivere militare est. Ostrzegam was, że nie umiem zbytnio pisać,ale spróbuje. Przymuje hejty na klatę, ale proszę bez przekleństw. Mam nadzieje, że wam się podoba